Słońce, wiatr, woda i spotkanie z przyrodą.
Najpierw przygotowanie zanęty. Weronika miesza i rozdrabnia.

Pojawił się tez niespodziewany gość.

Bardzo zaciekawiony naszą pachnacą zanętą.

Podziwialiśmy tez mikro żabki. Ta miała najwyzej 2cm.


Pora wracać do domu. Szkoda, ze nic nie udało się złowić.

Do zobaczenia następnym razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz